poniedziałek, 28 maja 2012

Bójka :D

No więc zacznijmy od wczorajszej bójki : D
Jak pewnie już wiecie wczoraj (27.05.2012) Justin z Seleną wybrali się do kina wszystko było w porządku ( chyba : D ) dopóki nie pojawił się paparazzi.
Oni wszędzie zanim chodzą lecz każdy z nich ma ustaloną granicę do której mogą się do Justina zbliżyć i wczorajszy natręt tą granicę złamał. Zbliżył się do nich za blisko i nachalnie robił im zdjęcia Justin prosił go aby się odsunął lecz paparazzi tym się zbytnio nie przejął nawet blokował im wejście do auta.
No i się zaczęła bójka oraz ostra wymiana słów.
NO I JUSTIN ZGUBIŁ BUTA ! HEHS. Są dwie wersje : rzucił butem w paparazzi albo mu spadł no nie ważne w każdym bądź razie możemy ujrzeć seksi skarpetkę : D
No później paparazzi zadzwonił na policję i po karetkę ( lol robi taką aferą że masakra jeszcze oskarża Justin no ale cóż chce kasy ... może sobie tak zaplanował nie wiem w każdy razie przegra ).
No i ten intruz coś tam pozmyślał o jakiś bólach w klatce...



Po tym incydencie Justin i Selena zostali rozdzieleni.


Dobra to teraz #Bieberfacty : 
21.Justin chciałby zrobić jedną wielką imprezę dla jego wszystkich fanek.
22. Gdy Justin się nudzi zmienia głos i udaje różne osoby np. fanki.
23.Justin często mówi do fanek : „Hej moje piękne panie, co u was ?
24.Raz Justin włamał się na tt Pattie i napisał : Justin jesteś najlepszym synem na świecie.Cieszę się że jesteś takim grzecznym aniołkiem ( hehehe krejzol < 3 XD )
25.Justin kocha odwiedzać chore dzieci w szpitalu.
26.Zanim stał się sławny musiał zmywać naczynia w każdy wtorek, czwartek, a czasem sobotę. 


Dobra to na dzisiaj chyba tyle AAAA jeszcze jedno HAHAHAHAHAHAA dzisiaj oglądam tv i na  4fun leciał Boyfriend : D I później prezenterzy tak suszyli że masakra ( w sensie gadali suchary żeby ktoś mnie źle nie zrozumiał xd ) wgl koleś próbował być znawcą Justina i opowiadał o TREN to you : D


Pa, miłego wieczoru.
  
Słowa Justina na dziś : Chcę żeby wszystko poszło, jak należy. Nie chcę nikogo zawieść.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz